sobota, 24 sierpnia 2019

Jorge Luis Borges (i Ekwador)

Dziś Ekwador będzie pretekstem żeby napisać kilka słów o Jorge Luisie Borgesie. który urodził się w Buenos Aires dokładnie 120 lat temu (24 sierpnia 1899). Zapewne nikt nie przyspuszczał wówczas, że będzie on jednym z najważniejszych pisarzy XX wieku. 

O Borgesie najczęściej mówi się w kontekście tego, że nie dostał Nagrody Nobla, że jego wpływ na kulturę (i popkulturę) jest nie do przecenienia oraz, że nie bardzo lubił się z Gombrowiczem (do historii przeszły słowa Gombro, który na pytanie jednego z dziennikarzy, co mogą zrobić Argentyńczycy żeby osiągnąć dojrzałość literacką, miał odpowiedzieć: "Maten a Borges!" ("Zabijcie Borgesa!").

Dorobek argentyńskiego pisarza liczący setki tekstów, stał się inspiracją i tematem niezliczonych opracowań, analiz, prac dyplomowych, artykułów prasowych, a także opowiadań, wierszy, recenzji i esejów, utworów muzycznych i filmów. 

Pierwszy w języku polskim utwór Borgesa wiersz Poranek (hiszp. Amanecer) w tłumaczeniu Tadeusza Peipera, ukazał się w czasopiśmie „Nowa Sztuka” już w 1922 roku. Peiper poznał twórczość Argentyńczyka (i innych pisarzy latynoamerykańskich) podczas swojego pobytu w Hszpanii dzięki kontaktom z ultraistami.

Jak pisze M. Gaszyńska - Magiera, w 1992 roku ZAIKS zorganizował sesję poświęconą Borgesowi. Z tej okazji „obliczono, że do tego czasu w Polsce jego utwory pojawiły się w czterdziestu sześciu czasopismach dziewięćset pięćdziesiąt dwa razy, niektóre z nich przekładano nawet ośmiokrotnie. Jego teksty tłumaczyło na polski trzydzieści osiem osób!”.

Mimo to w latach 60. i 70. XX wieku twórczość Argentyńczyka nie budziła zachwytu krytyki i zamiast portretu autora, dostaliśmy - jak pisze A. Elbanowski - karykaturę pisarza. Do dziś Borges postrzegany jest jako autor hermetyczny. 

Być może wynika to z tego, że jego twórczość wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom gatunkowym. Niejednokrotnie jego opowiadania przypominają eseje, eseje zmieniają się w prozę poetycką, niektóre teksty „znajdują się w połowie drogi między esejem, a prawdziwym opowiadaniem”, fikcyjne postaci przypominają postaci prawdziwe, a prawdziwe postaci zamieszkują fikcyjne borgesowskie światy. 

Mało też wydaje się Borgesa po polsku. Po wspaniałej serii wydawanej przez wydawnictwto Prószyński i S- ka, ostatnio (w 2016 roku) ukazały się jedynie Kroniki Bustosa Domecqa. Sześć zagadek dla don Isidra Parodiego, wydane przez Universitas.

Jeśli chodzi o Ekwador w twórczości Borgesa, to znajdziemy kilka tekstów, w których autor nawiązuje do tego andyjskiego kraju, a najbardziej znane jest opowiadanie pt. Guayaquil z tomu "Raport Brodiego" (przekł. Zofia Chądzyńska). Nawiązuje ono do spotkania  Bolivara i San Martina w tym mieście w 1822 roku. Dla porządku dodam jedynie, ze wówczas miasto należało do Wielkiej Kolumbii (Ekwador uzyskał niepodległość w 1830 roku).

Narrator opowiada o znalezieniu nieznanych listów Bolivara, w których pojawiają się szczegóły tego owianego tajemnicą spotkania, ale jak to zwykle u Borgesa bywa, jest to tylko pretekst do refleksji nt, roli historii i literatury. "Words, words, words... Szekspir, niezrównanymistzr słów, gardził nimi. I w Guayaquil, i w Buenos Aires, i w Pradze słowa zawsze mniej się liczą niż ludzie" - mówi jeden z bohaterów opowiadania.

Co ciekawe, w 2013 roku rzeczywiście odnaleziono nieznane dotąd dokumenty dotyczące właśnie spotkania w Guayaquil. Po raz kolejny fikcja Borgesa nabrała realnych kształtów...  


BIBLIOGRAFIA
A. Elbanowski „Borges i jego uczniowie”, w: Elewator nr 2 (4) 2013

M. Gaszyńska-Magiera Recepcja przekładów literatury iberoamerykańskiej w Polsce w latach 1945-2005 z perspektywy komunikacji międzykulturowej, Kraków: Wyd. UJ, 2011

E. Kobyłecka-Piwońska (red) Witold Gombrowicz, pisarz argentyński. antologia, Wyd UŁ, 2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz